• Wpisów: 89
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 9 dni temu, 16:25
  • Licznik odwiedzin: 1 943 / 247 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
very-bad-devil
 
Hah :D
Kupiłam sobie nową bluzę, taką taką fajną :P No a oto i ona:
zdjęcie.jpg


Z buziakami dla Elizy ♥
SyLusia

PS zdjęcie może trochę nie za dobre, ale oj tam oj tam :)
  • awatar Daawn!: Brakuje Ci zmierzchu? Polecam moją powieść opieraną na kultowej sadze! Zapraszam gorąco. Proszę o obserwowanie i wydawanie opinii! <3
  • awatar gość: dziękuje :* jest boska :**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

very-bad-devil
 
- wyłączony telefon , niedostępny komunikator gg , muzyka i sny . odcięcie od świata .
- o czym ty do cholery pieprzysz ?
- o konsekwencjach miłości...
9f7304f00020a9674f07533c.jpg
 

very-bad-devil
 
Eh. I już nawet nie wiadomo, o co chodzi. Wszystko mnie wkurza. No i pewne osoby również.
Ale w sumie najgorsze są wieczory. Kiedy, gdy nawet nie chce się myśleć o nim, to i tak się myśli. Cóż, żałosne. Nieprawdaż ?
Te wszystkie złudzenia, te wszystkie może kiedyś. Może kiedyś pokocha, może kiedyś razem będziemy spacerować, może kiedyś będzie obok, może kiedyś będę dla niego tą jedyną. Eh, marzenia. Tylko, kurwa, nie da się ich nie mieć. Może kiedyś,...
To codzienne okłamywanie samej siebie codziennie mnie niszczy. Tak powoli, ale silnie. Nie pozwala się cieszyć.
I trzeba nadal grać swoją rolę. Uśmiechniętej dziewczyny, bez żadnych zmartwień. Zimnej, zamkniętej w sobie, wrednej suki. I niech wszyscy myślą, że jest dobrze.
Na szczęście, akurat udawanie, że jest dobrze, wychodzi mi doskonale. Przynajmniej tak myślę...
 

very-bad-devil
 
Hej !

Już tak jest, że na świecie zdarzają się fałszywi ludzie. Mi też się tak zdarzyło. Niby przyjaciółka, a jednak ... Dobra,  nie będę obrażać. Ale dla mnie jest zwykłą fałszywą kurwą i szmarą.. Na szczęście pozbyłam się już jej ze swojego towarszystwa ;D i życiorysu. I dopiero po dłuższym czasie uświadomiłam sobie, że tak naprawdę przez cały czas była fałszywa. Na szczęście już nawet nie mam z nią wspomnień, nie pamiętam żadnych miłych chwil. Złych też nie. Po prostu, dla mnie nie istnieje. Skończyło się to jakoś w październiku, albo w listopadzie, ale nie miałam sił pisać.

Teraz są tylko Ci prawdziwi, i za to dla nich wielki szacunek i bardzo dziękuję, że są. A dla tych fałszywych w górze środkowy palec. I niech spierdalają stąd...

 

very-bad-devil
 
zaprosił ją na imprezę , zjawiła się punktualnie . cały wieczór nie zwracał na nią uwagi , siedział z kumplami opowiadając o byłych dziewczynach . - pamiętasz w ogóle, że masz dziewczynę? - zapytała podchodząc do nich. spojrzał na nią rozbawianym wzrokiem . - naprawdę myślisz , że mi na Tobie zależy? przepatrz na oczy dziewczyno . - zaśmiał się głośno . uderzyła go w twarz i powstrzymując łzy wyszła . pobiegł za nią , złapał ją za rękę i odwrócił przodem do siebie . - jeśli myślisz , że to Ci się upiecze to się grubo mylisz . - syknął zaciskając jej dłońmi policzki . wyrwała się z jego uścisku . pchnął ją mocno aż upadła na chodnik , odbiegł a ona zapłakana została nie dowierzając , że mężczyzna 'jej życia' okazał się takim skurwysynem .

smutne, ale prawdziwe.jpg
 

very-bad-devil
 
Hej ! :)
Długo mnie nie było, oj długo. To przez tą zimę.
Ogarnęła mnie jakaś totalna depresja, no bo jak inaczej. Wstajesz, a tu ciemno. Idziesz do szkoły... Siedzisz, siedzisz, siedzisz. Wychodzisz ze szkoły, a tu kurwa znów ciemno i wydaje Ci się, że cały dzień przesiedziałeś w szkole, ale to tylko parę godzin. (Chociaż i tam uważam, że wiele o wiele za dużo ;P ) Ani czasu na nic i wgl. Do dupy ogólnie rzecz biorąc...

Ale teraz już lepiej. Naprawdę lepiej. Chociaż są problemy, ale kto ich nie ma ? ... Ciężko jest ? Ciężko ! Ale trzeba się wziąć w garść i żyć... a nie wegetować.

A więc ogólne postanowienie na koniec wpisu: postanawiam, że będę pisała częściej i znów powrócę do pisania mojego pamiętnika (takie tylko dla mnie i misia).

Buziaki !
SyLusia
 

very-bad-devil
 
Ta piosenka ostatnio ciągle siedzi w mojej głowie ... ;P

 

very-bad-devil
 
Hej !
No więc właśnie, jestem chora. Męczy mnie katar i do dupy to jest. W sumie to z jednej strony dobrze, bo nie poszłam do szkoły, a dzisiaj miał być spr z historii, na który nic nie umiem. Ale z drugiej strony, nie zobaczę się z moimi wariatami. :(
I do tego jeszcze ten cholerny katar. Mam nadzieję, że szybko mi przejdzie. Bo już po jednym dniu, mam tego serdecznie dosyć.

Boże, mam nadzieję, że minie już ta zima. Bo nie za bardzo ją lubię.
Już chcę wiosnę, miłość i takie tam inne duperele ;P
 

very-bad-devil
 
Heeej ! ;P
I znowu moja długa nieobecność ... No, ale cóż.

A tak wgl, to miałam napisać o tym, jak to poszłam razem z klasą do technikum poligraficznego w Wawie (przy ul. Stawki).
A więc...
Wchodząc ujrzałam pewnego chłopaka. Całkiem fajnego ;D Ale i co z tego xD
A potem był jakiś pan i przynudzał i chodziliśmy po klasach, i to też było nudne.

W sumie to był tylko jeden pan fajny. Taki pan Skaner xD  Całkiem fajnie opowiadał i wgl To mi się podobało.

Oczywiście, jak zwykle to ze mną bywa: wchodzimy do sali jakieś tam. i pani coś tam opowiada, a ja chciałam powiedzieć do Estery, żeby wzięła taką kartkę. I ta kobieta do mnie: Jak Cię to nie interesuje to możesz wyjść. Nikt tutaj siłą nie trzyma.
Zostałam, no bo co kurde miałam wyjść, Ale po prostu co za jakaś wnerwiająca women ;D

Fajnie jeszcze było, jak byłyśmy z Aliną i Asią w łazience.
Otóż : powiedziano nam, że jest łazienka tam taka dla personelu, ale możemy iść. No to poszłyśmy i tam idziemy, a jakiś gościu nam przed nosem drzwi zamyka na klucz. No to mu mówimy, że możemy. I nagle.... dostał olśnienia i nas wpuścił.
Potem wchodzę tam dalej do kibelka, a tam spłuczka, która się rusza i w kształcie jakiegoś uśmieszku. Znaczące: HeHeHe spróbuj spłukać eeee ? xD No, jakoś mi się udało ;D i poszłyśmy tam do klasy.

A w drodze powrotnej nasze rozmowy z Korcią. ;D Śmiechowoooo i to bardzo ;D

A potem jedziemy sobie tramwajem, ja stoję obok Esterki przy drzwiach no i jest przystanek i taka druga pani (w sensie nie wychowawczyni)  do naszej wychowawczyni powiedziała, że wysiadamy. No to my z Esterką wysiadłyśmy.
No, ale okazało się, że jednak nie wysiadamy (cóż za nauczyciele się dogadać nie umieją, a potem mówią, że to niby my źle słyszymy) i wróciłyśmy z Esterą drugim drzwiami do wagonu huehuehue ♥

Jutro do kina na "W ciemności". Muszę zachować powagę, ale ni cholery nie wiem jak. Spróbuję.

PS
Pozdrowienia dla Alinki, Asi, Estery i Korci ♥♥♥ ;P

SyLusia